Rowan
Skoro mowa o mężczyźnie, którego kochałam – chwilę później wyłonił się z kuchni i na powitanie ucałował mnie w policzek. Maisie wycofała się, odbiegając z Mochim, by dać nam nieco prywatności, co bardzo doceniłam.
– Dobrze cię widzieć – mruknął, pocierając nosem o mój nos.
Czułam, jak nogi uginają się pode mną. Nie mogłam uwierzyć, że nie widzieliśmy się zaledwie kilka dni. Miałam wrażenie,






