Rowan
Gdy tylko zobaczyłam minę Maisie, wiedziałam, że klamka zapadła. Było po sprawie. Jeśli o tę małą dziewczynkę chodziło, wszyscy inni mogli się pakować i iść do domu, bo właśnie bez pamięci zakochała się w tym maluchu.
— Jak on ma na imię? — zapytała Maisie, nie odrywając wzroku od mieszańca teriera.
— Mochi — odpowiedziałam. — To naprawdę kochany psiak. Chcesz, żebym go wyciągnęła, żebyś mog






