Lyanna czuła cień litości dla luny Roweny i Corbina, wiedziała bowiem, że Zarek potrafi być bezlitosny dla każdego, kto mu podpadnie. Skoro Corbin był teraz jego celem, nie było mowy, by wyszedł z tego bez szwanku po tym, co próbował wywinąć alfie lykanów.
Zarek miał wiele twarzy. Inni widzieli w nim małomównego i surowego alfę, potrafił być okrutny i bezwzględny, a jednak przy Lyannie zmieniał si






