Ostre uderzenie wylądowało na policzku Ziry. Zacisnęła zęby, ponieważ ból był okropny, ale nie mogła zapłakać, gdyż to tylko bardziej by go rozwścieczyło.
Corbin łypnął na nią groźnie za to, że wcześniej rozmawiała z Lyanną, wywołując zakłopotanie u pozostałych wysłanników. Teraz wyraźnie wyczuwał z ich strony brak zaufania wobec swojej osoby, a to nie zwiastowało niczego dobrego.
– Kto pozwolił c






