SERYNA
Sprzeczne emocje wciąż we mnie wirowały, pozostawiając mnie w stanie konsternacji i podniecenia. Wymiana pocałunków z Valeriusem i Mordecaiem była równie intensywna, co myląca, i czułam się, jakbym miała lada chwila runąć w przepaść.
Moje myśli pobiegły ku słowom Valeriusa, ku jego szczerej spowiedzi. „Wiem też, co do ciebie czuję. Pamiętaj, proszę”. Te słowa odbijały się echem w moim umyśl






