ROZDZIAŁ 118: Zaufanie i wiara
Perspektywa ogólna:
Dorian znieruchomiał i przestał oddychać. Jego dłoń wysunęła się z dłoni Elly, a on upadł na kolana na deski mostu. „Hę? Co to za dźwięk? Czy Dorian upadł?” – pomyślała Elly. Odwróciła się, by sprawdzić, co z nim, ponieważ poczuła, że przestał iść. Powoli na niego spojrzała. – Dorian? – wymruczała. „Co się z nim dzieje?!” – przemknęło jej przez my






