ROZDZIAŁ 54: Dzień zakupów, albo...
Perspektywa ogólna:
„Wyglądasz na taką szczęśliwą, co? Pewnie myślisz teraz, że jestem dla ciebie taki miły i opiekuńczy. Ale nie, po prostu chcę, żebyśmy znaleźli tę osobę, bo wciąż psuje moją misję” pomyślał Dorian, wpatrując się w Elly.
Po jedzeniu rozmawiali o zasadach wspólnego mieszkania. Elly skrzyżowała ramiona i spojrzała poważnie na Doriana. — Dorian,






