– Gdzie są Nicola i Finnian? – pytam cicho.
– Wykonują swoją pracę – odpowiada, a jego lekko uniesiona brew daje mi do zrozumienia, że nie muszę wiedzieć nic więcej i nie powinnam pytać.
Ale to odnosi odwrotny skutek. – Cristiano – jęczę, opierając się mocno o blat i kręcąc głową. – Dlaczego mi nie powiesz? Dlaczego nie dasz mi znać?
– Bo kiedy to robię, patrzysz na mnie w ten sposób! – mówi, wska






