– Czy nie słyszałeś, jak mówiłem, że ona jest naszą Luną? To powinno ci uświadomić, że jest moją przeznaczoną – poprawił go Alfa Lorenzo, wyraźnie zirytowany.
Było coś w sposobie, w jaki wypowiedzieli swoje imiona, czego nie potrafił zaakceptować.
Tristan musiał okazywać Cassidy należny jej szacunek, a to bardzo niepokoiło Lorenza. Miał tylko nadzieję, że ich znajomość nie jest czymś, co mogłoby z






