Puszcza moją rękę, gdy tylko wychodzimy na zewnątrz.
— Co ty wyprawiasz i w co ty się ubrałaś? — pyta Drake podniesionym głosem. Brzmi niemal jak ojciec strofujący dziecko. Ta jego zuchwałość mnie poraża.
— Mam na sobie ubrania, jeśli jeszcze tego nie zauważyłeś — odpowiadam sarkastycznie, ale nie wywołuje to reakcji, na jaką liczyłam.
Mięśnie na jego czole napinają się, tworząc gniewne zmarszczki






