PUNKT WIDZENIA AUTORA
Elowen jęknęła, budząc się. Jej oczy rozwarły się z szoku na widok godziny na telefonie. Był kwadrans po czwartej po południu. Kiedy minął ranek? Dlaczego babcia jej nie obudziła?
Spojrzała na telefon i westchnęła – mnóstwo nieodebranych połączeń od Cilliana i Seli, ale jedyne połączenie, które chciała zobaczyć, to to, którego nie było. Xavian się nie odezwał. Potrząsnęła gło






