– Letitio, co ty tutaj robisz? – szepczę głośno, chwytając ją za łokieć. Kątem oka dostrzegam, jak Marcello robi krok do przodu i wyciąga broń z kabury. Tobias również zmienia pozycję, zabezpieczając drzwi, aby nikt nie mógł wejść ani wyjść. Unoszę dłoń i daję im znak, żeby się wycofali.
– Witaj, musisz być jasną czarownicą – mówi słodko Letitia do Delphine. – Ponieważ jesteś przyjaciółką Esme, p






