Perspektywa Esme
Sterling wygląda jak potwór z bagien, gdy idzie w moją stronę z papierosem zwisającym z ust. Widząc go, wstaję, z cichym westchnieniem zasłaniając usta dłońmi.
Nawiązujemy kontakt wzrokowy. Przez to całe błoto nie mogę odczytać jego wyrazu twarzy, ale czuję jego ból. Nie ból fizyczny, a emocjonalny.
– Potrzebuję cię. – Warczy, mijając Maximiliana i Leonorę. Pochyla się, owija s






