Zane westchnął głęboko, słysząc sugestię Elary, bo nie wiedział już, co z tym począć. Wpatrywał się w kobietę siedzącą przed nim.
– Proszę, ułatw mi to. Po prostu go weź. To przecież twój ulubiony pierścionek, nie musisz myśleć o niczym innym. To tylko biżuteria. – Zane pchnął małe pudełko w jej stronę, po czym dodał: – Jeśli ci się nie podoba, możesz go sprzedać ponownie. – Wzruszył ramionami z u






