Nora zachichotała, widząc reakcję Elary na jej widok. Wyglądała na nieco zdezorientowaną. – Nie śnisz, jestem tu z Tobiasem, a Julian też przyjechał.
Elara zamrugała oczami i spróbowała przyzwyczaić wzrok do jasnego światła wpadającego przez okno. Spojrzała ponad ramieniem Nory i dostrzegła Tobiasa oraz Juliana stojących nieco z tyłu.
– To całkiem miły sen – powiedziała Elara, zwijając się w kłębe






