Pokój wydaje się zbyt mały, powietrze zbyt gęste. Alec jest zaledwie kilka stóp dalej, a nawet stąd jego zapach jest ciemną, potężną chmurą, która owija się wokół mnie, wnikając głęboko w moje płuca, w moją krew, dopóki nie czuję, jakbym w niej tonęła.
Zaciskam powieki, próbując go zablokować, próbując zmusić ciało, by przestało reagować, ale to bezużyteczne. Moja skóra mrowi, każdy cal mnie jest






