Sadie.
To dzień balu.
Dzień, o którym marzyłam, kiedy myślałam, że moje życie będzie normalne. Kiedy myślałam, że moim największym zmartwieniem będzie wybór sukienki albo to, jak nie potknąć się na obcasach. Kiedy wyobrażałam sobie, jak to będzie wejść do sali ramię w ramię z Alekiem, a potem zostać ogłoszoną jego Luną.
Kiedyś tak bardzo ekscytowałam się moim pierwszym balem. Cholera, kiedy Alec m






