Alec
Pierwsi goście są już na zewnątrz swoich samochodów, gdy docieram na dziedziniec. Rozpoznaję Alfę. Kiedyś graniczyli z nami od wschodu, ale przenieśli swoją watahę i teraz mieszkają po drugiej stronie kraju. Ogląda naszą watahę z nutą arogancji, której, szczerze mówiąc, nie rozumiem, biorąc pod uwagę, że nasza wataha jest lepsza i większa od jego.
Ten bal nie mógł nadejść w gorszym momencie.






