Sadie
Wszyscy wpatrywali się teraz we mnie. Moje słowa zawisły w powietrzu jak gęsta mgła, ciężar moich podejrzeń przygniatał każdego w pokoju. Widziałam to w ich oczach – zmieszanie, szok i nieśmiały przebłysk rodzącego się zrozumienia.
Zanim ktokolwiek zdążył się odezwać, głos Raven wciął się w ciszę, spokojny, ale naglący. Jej oczy powędrowały na Briana. – Przenieśmy się w bardziej prywatne mie






