Sadie
Następny dzień nadszedł szybciej, niż się spodziewałam lub na co byłam przygotowana. Wciąż byłam w siódmym niebie po przemianie w naszą drugą postać. To było takie dobre uczucie. Jakbym odblokowała w sobie coś dzikiego. Coś boskiego. Po wyjściu Aleca ćwiczyłam więcej i za każdym razem szło mi łatwiej niż poprzednio.
Moje myśli od czasu do czasu uciekały w stronę Aleca i tego momentu, w który






