Wiatr kąsał moją skórę, gdy przedzierałem się przez las, a podeszwy moich stóp uderzały o ziemię. Biegłem nie tylko dlatego, że to rutyna, ale by uciec od bólu w piersi. Może gdybym pobiegł wystarczająco daleko, wystarczająco szybko, ciężar uciskający moją pierś w końcu by zelżał. Ale tak się nie stało, ani nie ugasiło to żaru, który płonął pod moją skórą.
Minął tydzień, odkąd Sadie spojrzała na m






