Kaelen
Kiedy docieramy do wejścia do szpitala, czuję, jak tętno mi przyspiesza, mam wilgotne dłonie i mówiąc szczerze, po prostu się boję. Boję się zmierzyć z rzeczywistością, w której mój tata nie żyje, boję się pożegnania z nim, a najbardziej ze wszystkiego boję się tego, że już nigdy go nie zobaczę.
Voktor otwiera drzwi i wprowadza mnie do środka; nie puścił mojej dłoni, odkąd wyszliśmy z domu






