Tymczasem, gdy Nicholas i Debby przekroczyli próg salonu ogromnej rezydencji, stanęli twarzą w twarz z Arthurem, który trzymał w dłoni kieliszek wina. Siedział majestatycznie na królewskich rozmiarów kanapie.
– Gdzie jest mój syn, Arthurze, gdzie jest Fred? – zapytała Debby, gdy tylko go zobaczyła. Była niezwykle niecierpliwa, by zobaczyć swoje dziecko.
Arthurowi nie spodobał się fakt, że Debby pr






