Pakując swoje bagaże, Debby była całkowicie przybita tym, jak potoczyły się dla niej sprawy. Miała nadzieję, że wyniki testu DNA będą pozytywne, a po tym, jak mocno zżyła się z Amy, nareszcie będzie mogła nazywać ją „mamą”, jednak powoli stawało się jasne, że nic z tego nie będzie miało racji bytu.
Debby zastanawiała się, czy gdzieś zaszła jakaś pomyłka, czy to ona wszystko źle zrozumiała. Biorąc






