Broderick został wrzucony do lochu, niezwykle makabrycznego miejsca, które Harry specjalnie zaprojektował na terenie swojej posiadłości. Harry uważał, że byłoby szczytem głupoty z jego strony, gdyby pozwolił Broderickowi tak łatwo umrzeć. Nic nie byłoby bardziej ożywcze od widoku błagającego o litość Brodericka. Następnie Harry powierzył Debby obowiązek karmienia go.
Dni zamieniły się w miesiące,






