Harry niebezpiecznie zawrócił na autostradzie. Jeszcze nigdy żadna wiadomość nie wywołała w nim takiego poruszenia, jak w tym momencie. Pędził przed siebie, stwarzając ogromne zagrożenie, i chociaż wielu kierowców rzucało przekleństwa przez otwarte okna swoich aut, nic go to nie obchodziło.
Gdy dotarł do rezydencji, wszedł do salonu, gdzie zastał Debby, która była jeszcze bardziej roztrzęsiona niż






