Harry pośpiesznym krokiem wyszedł z domu i wkrótce znalazł się w samochodzie; błyskawicznie pojechał do swojej firmy i od razu z niego wysiadł. Ochroniarze byli wręcz zaskoczeni jego widokiem.
Wpadł do budynku, wjechał windą na górę i wkrótce pojawił się w jej biurze. Był zdumiony na widok spoconej i ciężko pracującej Debby.
– Kto dał ci aż tyle pracy? – zapytał.
– Moja kierowniczka działu – odpow






