Dokładnie o 16:10 pojawiła się w podziemnym garażu i zobaczyła Harry'ego machającego do niej ze swojego Maybacha. Przypomniało jej to czas, gdy Fred spuścił powietrze z jego opony w jej pierwszych dniach pracy. Zaczęła iść w stronę samochodu, a Harry natychmiast wysiadł, otworzył jej drzwi i pozwolił wsiąść.
Wkrótce Harry zajął miejsce kierowcy.
– Nie powinieneś robić sobie kłopotu z otwieraniem m






