Hotelowe lobby jaśniało w ciepłym, porannym świetle. W chwili, gdy Josh wysiadł z windy, jego oczy rozbłysły, a on sam rzucił się naprzód; ekscytacja aż rozsadzała jego drobne ciałko.
– Panie Przystojniaku! – krzyknął z zachwytem.
Daven pochylił się z szeroko otwartymi ramionami. – Josh! – Porwał chłopca i uniósł go wysoko w powietrze, wywołując wybuch dźwięcznego śmiechu. – Za każdym razem, gdy c






