Kilka paczek przypraw wyślizgnęło się z rąk Althei, na chwilę przed tym, nim zdążyła włożyć je do wózka. Niezależnie od tego, czy inna kupująca nie uważała, czy to sama Althea weszła jej w drogę, takie rzeczy zdarzały się cały czas.
– W porządku. Proszę się nie martwić – powiedziała Althea, starając się zachować spokój.
Ale w chwili, gdy ich oczy się spotkały, zamarła.
Nigdy nie zapomniałaby tej t






