Rok później.
Popołudniowe powietrze w SunCity było ciepłe, przenikając przez szerokie okna pokoju rodzinnego Millerów. Althea oparła się na kanapie, a jej dłoń delikatnie, z pogodnym uśmiechem, gładziła zaokrąglony brzuch. Będąc w siódmym miesiącu ciąży, spędzała większość dni w domu. Odkąd lekarz poradził jej ograniczenie aktywności, jej świat stał się cichszy – łagodniejszy.
Ta ciąża była inna.






