Tego ranka kroki Josha echem odbijały się w korytarzu, zanim Althea w ogóle zdążyła skończyć nakrywanie do śniadania. Wysoki, barczysty nastolatek zatrzymał się w drzwiach kuchni, wciąż wyglądając na nieco zaspane — ale jego oczy wyraźnie kogoś szukały.
"Mamo" — powiedział, a jego głos był spokojny i opanowany, o wiele dojrzalszy niż kiedyś. "Gdzie jest tata? Nadal jest w swoim pokoju? Chcesz, żeb






