"Gdzie oni są?"
Arsen pospieszył za Davenem – nie dlatego, że nie mógł za nim nadążyć, ale dlatego, że wciąż przeglądał dokumenty, które właśnie przysłał mu pracownik JiangShe. Na dodatek dzisiejsze spotkanie wydawało się zbyt nagłe. Można było je zaplanować na jutro, więc po co wymuszać je teraz? Czy naprawdę nie było innego terminu?
"Poprosiłem, żeby zaczekali w poczekalni oddziału, panie Daven"






