Gdzie indziej – z dala od lśniących wieżowców, zatłoczonych sal posiedzeń czy rzędów kawiarni, w których ludzie przesiadywali nad kawą i ociekającymi cukrem ciastkami – zrujnowany budynek stał ukryty za rzędem dawno opuszczonych magazynów. Jego lokalizacja znajdowała się z dala od głównych dróg miasta. Hałas uliczny docierał tu niezwykle rzadko. Klaksony nie odzywały się prawie nigdy. Nawet sygnał






