– Co to ma do cholery znaczyć? – rzucił ostro Daven, a jego głos dławiła frustracja. Był tak blisko – jeszcze tylko trochę, a odkryłby prawdę, która od tygodni dręczyła jego umysł. Kłamstwem byłoby stwierdzenie, że nie wiązał nadziei ze śledztwem Rio. Zwłaszcza z testem DNA, który zlecił za plecami wszystkich.
Nie spodziewał się, że Rio natrafi na tak wiele przeszkód – w tym...
– Myślałem, że to p






