~ Katrina ~
– Proszę, przestań. Przestań. Dam ci pieniądze. Dam ci, cokolwiek zechcesz... Aaa! – błagała Katrina przez łzy, ale Valerian ją ignorował.
Śmiał się złowieszczo i zaczął całować ją po szyi. Dotykał ją wszędzie, gdy nagle usłyszał hałasy na zewnątrz komnaty.
Valerian syknął. Spojrzał w bok na sekundę, ale wrócił do obmacywania Katriny.
– Ratujcie mnie!
– Wilkołaki!
Nagle wewnątrz jaskin






