WYSOKI LORD HERODIS
Stał przy oknie, spoglądając na otwarte pole skąpane w świetle księżyca.
Nocny wiatr szeptał wokół niego, niosąc piękny zapach trawy i odległych lasów.
Wieści z dworu dotarły do jego uszu i nie potrafił przestać się uśmiechać.
– Jestem z ciebie tak szczęśliwy, mój drogi przyjacielu – mruknął cicho, a jego głos był ledwie słyszalny ponad szeleszczącymi liśćmi na zewnątrz.
– Do k






