Odkąd trzy dni temu otworzyła oczy, jedyną myślą Sinai było odzyskać siłę w nogach i uciec jak najdalej i jak najszybciej, zanim śledztwo złapie jej trop.
Wciąż trudno było uwierzyć, że Wyrocznia ujawniła aż tyle. Sinai mogła dziękować gwiazdom, że stara jędza zapadła w stan krytyczny, zanim zdążyła wypowiedzieć jej imię.
Szczerze mówiąc, biorąc pod uwagę skalę tego, co wyszło na jaw, cudem było,






