– Słucham?
Wielki Lord Herodis wciąż się uśmiechał. Jakżeby mógł inaczej? Od tak dawna nie słyszał tego imienia, że nawet teraz nie był pewien, czy dobrze je zrozumiał.
– Przetwórz to w swojej głowie – powiedział łagodnie Wielki Król, krzyżując ramiona na piersi. – Poczekam.
– Przetworzyć co? Nie rozumi...
I wtedy do niego dotarło. Nazwał mnie Gustazlionem. Dragaxlovem.
Herodis zbladł. – Obawiam s






