Z perspektywy trzeciej osoby
Ostra woń żelaza unosiła się w powietrzu. Oddech Riley był urywany, a jej skóra blada na tle piersi Caeluma Knoxa, gdy uniósł ją szybkim ruchem, biorąc pewnie na ręce. Jej bezwładne ciało wydawało się kruche, ale uparta iskra w jej oczach nie gasła.
Za nimi po pokoju rozprzestrzeniał się chaos. Tylko dwie sylwetki leżały rozciągnięte na ziemi – Selene i Maddox – podcza






