Perspektywa Riley
W chwili, gdy Kael otworzył usta, wściekłość przeszyła mnie niczym pożar trawiący las.
Odepchnęłam się od ziemi, a moje dłonie piekły od uderzenia w marmurową podłogę. Ból w kolanie eksplodował, niemal wytrącając mnie z równowagi. Uspokoiłam się oddechem i spojrzałam mu w oczy.
– Wow, Kael. Ty naprawdę nie potrzebujesz już faktów, żeby obrzucić mnie błotem, prawda? – Mój głos był






