Z perspektywy Kaela
W chwili, gdy nagranie dobiegło końca, nie mogłem złapać tchu.
Piętnaście minut.
Tyle czasu zajęła droga z więzienia, by odwieźć Riley do domu.
Piętnaście minut, podczas których siedziała w bezruchu, z dłońmi spoczywającymi na kolanach, przyciśnięta do okna, jakby chciała rozpłynąć się w szkle.
Ani razu nawet nie spojrzała na suknię Scarlett, która wisiała tuż obok.
Ani razu.
A






