Perspektywa Riley
Zobaczyłam to w chwili, gdy jego wzrok padł na moją lewą dłoń... na pierścionek.
Prosta obsydianowa obrączka, dopasowana do mojego środkowego palca. Obietnica Luciena.
I w tym momencie Maddox pękł.
Jego knykcie zbielały w miejscach, w których ściskały podłokietniki wózka inwalidzkiego, a metal trzeszczał pod jego palcami.
– Co to u licha za pierścionek?! – warknął. – Jesteś zaręc






