Z perspektywy trzeciej osoby
Carmen przeżyła ruinę Riley. Patrzyła, jak światło gaśnie w oczach jej siostry po tym, jak Alfa Alaric i jego rodzina rozrywali ją kawałek po kawałku. Carmen nie była już tą samą dziewczyną, co w gimnazjum.
Stała się kimś nowym – kimś ostrym, mściwym i gotowym do uderzenia.
Carmen stała oparta o lodowatą, betonową ścianę korytarza ze skrzyżowanymi ramionami, czekając.






