– Jak sobie z tym wszystkim radzisz?
– W porządku.
Przytulam ją przez długi czas. Jestem zachwycony, że jest tu ze mną. Całuję ją w czubek głowy
i musimy się odsunąć, gdy jedno z dzieci zaczyna płakać. Biorę małą księżniczkę na ręce,
a Arya woła o butelkę.
– Cześć, moja Rose. – Jest absolutnie idealna, jej maleńka rączka mocno ściska mój kciuk, a ja go całuję. Siadam w
fotelu bujanym i kołyszę dzi






