Punkt widzenia Anai
Mój oddech rwie się po jego słowach, zatrzymuję się, czując panikę.
– Co masz na myśli? – przełykam ślinę. Wygląda na zmartwionego, ale odpowiada:
– Jestem Królem Likanów i oni chcą wiedzieć, że możemy zabezpieczyć królestwo licznymi dziedzicami. Dla nich dzieci są gwarancją lepszej przyszłości – mówi. Starsi Likanów są mądrzy i bardzo szanowani w domenie. Poza królem to oni






