"Ja – nie – boję się ciebie" – jąka się. Uśmiecham się z wyższością i pochylam się blisko niej.
"Spierdalaj" – Alaiah powoli wstaje, jest dumną kobietą i nienawidzi pogodzić się z porażką, ale to ja jestem jej Królową, nawet jej Likan był w stanie to dostrzec. Moim błędem było to, że odwróciłam się do niej plecami. Alaiah skacze na mnie i wbija swoje ostre pazury w moje ciało. Wydaję z siebie wyc






