Leondre ujmuje moją twarz w dłonie i opiera swoje czoło o moje.
"Jesteś tego pewna?" – martwi się. Uśmiecham się, by zapewnić go, że dam sobie radę.
"Nie martw się o mnie, jestem wojowniczką w swoim stadzie, pamiętasz?"
"Byłaś, a Alaiah może na taką nie wyglądać, ale jest silnym Likanem" – wzdycha. Kładę dłoń na jego ramieniu, by dodać mu otuchy, ale jego ciało sztywnieje, a ja wyłapuję zapach – E






