– To babski wieczór.
– Gdzie wy, kurwa, jesteście?
– Słownictwo, braciszku, i sam ją zapytaj – odgryzam się. Milczy i zamyka połączenie telepatyczne. Dupek.
Bawimy się dalej, tańcząc z nieznajomymi, kiedy słyszę w tłumie bardzo znajomy warkot, a ludzie krzyczą i rozbiegają się; przestajemy tańczyć, gdy mój wielki, wkurzony brat rusza w naszą stronę. Jego wzrok jest wbity w faceta, który tańczył z






