„To z myślą o tobie” – wtrąca radośnie Chalo, wprost wniebowzięta. Leondre pomaga mi wstać i prezentuje mnie ludowi, a oni po raz kolejny wiwatują i skandują moje imię oraz tytuł.
„Panie i panowie, wasza Luna i Królowa!”
Kilka łez spływa po mojej twarzy, a mój druh delikatnie chwyta mnie za talię, całując moje usta słodkim, łagodnym, lecz intensywnym pocałunkiem. Pocałunek trwał kilka minut, podo






